Dan Hooker zamierza zepsuć Salahdine’owi Parnasse’owi wielkie święto podczas UFC Paris. „The Hangman” jest niezwykle pewny siebie przed sobotnią walką wieczoru i zapowiada, że dla byłego podwójnego mistrza KSW będzie to pierwszy, a zarazem ostatni występ w main evencie UFC.
Dan Hooker zmierzy się w sobotniej walce wieczoru UFC Paris z debiutującym w organizacji Salahdine’em Parnasse’em. Zestawienie wzbudza ogromne zainteresowanie, choć sam Nowozelandczyk przyznał, że kiedy otrzymał ofertę pojedynku, początkowo nawet nie wiedział, kim jest jego najbliższy przeciwnik.
Sytuację zmieniła między innymi kwota zaproponowana przez UFC. Hooker zdradził, że organizacja zaoferowała mu znaczącą podwyżkę za podjęcie ryzyka i przywitanie Parnasse’a w oktagonie.
– Nigdy o nim nie słyszałem – powiedział Hooker w rozmowie z MMA Fighting. – Ale później dowiedziałem się, że jest całkiem dużym nazwiskiem na europejskiej scenie. Oczywiście znam KSW, to ogromna organizacja w Europie. Wyprzedają stadiony. Nie miałem pojęcia, kim on jest. Mój menedżer powiedział mi, ile pieniędzy oferują za walkę z nim, więc muszą uważać, że ten dzieciak jest naprawdę dobry.
„The Hangman” następnie zdradził, jak atrakcyjna finansowo okazała się propozycja UFC. Dla porównania przywołał potencjalną walkę z Justinem Gaethje.
– Kiedy oferują ci dwa razy więcej, niż dostałbyś za Justina Gaethje… Powiedzmy, że za walkę z Justinem Gaethje dostałbym połowę tej kwoty. Chcesz grać, musisz płacić. Chcecie supergwiazdę? Jestem jedynym na tyle głupim, żeby walczyć z tym dzieciakiem. Nikt inny nie gra w tę grę tak jak ja. Gram przy dużej zmienności. Gram na wysokim ryzyku. Ostatecznie jestem prizefighterem. Jestem tutaj po największą nagrodę, a to jest największa nagroda oferowana obecnie na świecie. Zjawię się tam z największą przyjemnością.
Hooker chce zepsuć święto Parnasse’a. „Nie przejdzie przeze mnie”
Wysokie wynagrodzenie dodatkowo zachęciło Hookera do zaakceptowania pojedynku. Nowozelandczyk nie zamierza jednak ograniczać się do odebrania wypłaty. Chce wykorzystać walkę z Parnasse’em, aby wysłać mocny sygnał całej kategorii lekkiej.
Hooker zdaje sobie sprawę z ogromnej popularności Francuza w Europie. Parnasse występował przez lata przed europejską publicznością i zbudował swoją pozycję dzięki sukcesom w KSW. „The Hangman” zamierza jednak uciszyć kibiców zgromadzonych w Paryżu i zepsuć im wieczór.
– To będzie świetna zabawa! – powiedział Hooker. – Kiedy myślę o tym momencie, robi mi się ciepło na sercu. Wszyscy wydają swoje ciężko zarobione pieniądze na bilety, a ja po prostu wszystko im zepsuję. Zepsuję tę imprezę.
Nowozelandczyk poszedł jeszcze dalej. Jego zdaniem Parnasse chce wykorzystać zwycięstwo w debiucie, aby udowodnić, że od pierwszego dnia należy do czołowej dziesiątki UFC i może włączyć się do rywalizacji o mistrzowski pas. Hooker zamierza brutalnie zweryfikować te plany.
– Ten dzieciak chce udowodnić, że należy do top 10, że jest w grze o walkę mistrzowską i ruszy po pas, ale to będzie ostatni raz, kiedy o nim usłyszycie. Ostatecznie nie przejdzie przeze mnie. To będzie pierwszy i ostatni raz, kiedy ten dzieciak wystąpi w walce wieczoru gali UFC.
Hooker legitymuje się zawodowym rekordem 24-14. Do pojedynku z Parnasse’em przystąpi po porażce przez TKO z Benoitem Saint-Denisem. Wcześniej „The Hangman” musiał również uznać wyższość Armana Tsarukyana, który pokonał go przez poddanie.