Jan Błachowicz ocenił zachowanie Alexa Pereiry po UFC Freedom 250: Ciryl był po prostu lepszy

Jakub
0
Opublikowano: 19 lipca 2026

Choć Alex Pereira od kilku tygodni przekonuje, że jego porażka z Cirylem Gane była efektem błędów sędziego Herba Deana i nieprzepisowych ciosów, z taką narracją nie zgadza się Jan Błachowicz. Były mistrz UFC uważa, że Francuz zasłużenie wygrał pojedynek i nie ma powodów, by podważać jego zwycięstwo.

Podczas gali UFC Freedom 250 Pereira stanął przed szansą na zapisanie się w historii organizacji jako pierwszy zawodnik, który zdobył mistrzowskie pasy w trzech różnych kategoriach wagowych. Brazylijczyk zmierzył się z Cirylem Gane’em o tymczasowy tytuł wagi ciężkiej, jednak został zastopowany w drugiej rundzie. Dzięki tej wygranej Francuz zapewnił sobie rewanżowe starcie z niekwestionowanym mistrzem dywizji, Tomem Aspinallem.

Po walce „Poatan” rozpoczął serię wpisów w mediach społecznościowych, w których przekonywał, że kończąca akcja zawierała nieprzepisowe uderzenia. Nie szczędził również krytyki pod adresem Herba Deana, sugerując nawet, że doświadczony arbiter nie powinien już prowadzić najważniejszych pojedynków UFC. Brazylijczyk stwierdził również, że rozważy zakończenie kariery, jeśli Dean nadal będzie wyznaczany do sędziowania największych gal.

Błachowicz nie podziela opinii Brazylijczyka

O komentarz do całej sytuacji został poproszony Jan Błachowicz. W rozmowie z Home of Fight Polak przyznał, że rozumie, dlaczego Pereira szuka argumentów po porażce, ale jego zdaniem nie zmienia to obrazu samego pojedynku.

– Powie to, co uważa za słuszne. Będzie korzystał z takich argumentów. Ale z całym szacunkiem, bo bardzo lubię Alexa, w tej walce nie wyglądał dobrze. Był ciężki, wolny. Ciryl był po prostu lepszy, nawet gdyby pominąć te nieprzepisowe ciosy.

Były mistrz kategorii półciężkiej zwrócił uwagę, że kontrowersyjne uderzenia pojawiły się w bardzo dynamicznej końcówce walki.

– Doszło do nich dlatego, że Gane czuł, iż jest bliski zakończenia pojedynku. Pereira cały czas się poruszał, więc trudno było idealnie trafić każdym ciosem. Bardzo lubię Alexa, ale jego porażka z Cirylem była całkowicie zasłużona.

Błachowicz doskonale zna możliwości Brazylijczyka, ponieważ sam mierzył się z nim podczas gali UFC 291. Wówczas „Poatan” wygrał niejednogłośną decyzją sędziów, a kilka miesięcy później zdobył pas mistrzowski kategorii półciężkiej, pokonując Jiriego Prochazkę na UFC 295.

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments