Wszystko jest już jasne. Organizacja KSW oficjalnie ogłosiła kolejną walkę mistrzowską w kategorii półśredniej. Adrian Bartosiński wróci do okrągłej klatki jesienią, a kibice poznali już zarówno termin, miejsce wydarzenia, jak i nazwisko pretendenta, który spróbuje odebrać mu pas.
Jeden z najlepszych polskich zawodników MMA ponownie zaprezentuje się 10 października podczas gali XTB KSW 122 w Hali Podpromie w Rzeszowie. Rywalem niepokonanego mistrza będzie Adam Masaev, który po raz pierwszy w karierze stanie przed szansą zdobycia tytułu największej organizacji MMA w Europie.
„Bartos” poznał kolejnego rywala
Przez ostatnie miesiące wśród kibiców nie brakowało spekulacji dotyczących przyszłości Adriana Bartosińskiego. Padały różne nazwiska, a fani zastanawiali się, kto jako następny spróbuje zatrzymać niepokonanego mistrza kategorii półśredniej.
Sam „Bartos” nie dawał jednak powodów do wątpliwości. W kolejnych występach potwierdzał swoją dominację, odnosząc cenne zwycięstwa i skutecznie broniąc pasa. Wygrane z Andrzejem Grzebykiem oraz Igorem Michaliszynem tylko umocniły jego pozycję na szczycie dywizji i sprawiły, że dziś jest uznawany za jednego z najbardziej kompletnych zawodników w całym KSW.
Najbliższym pretendentem będzie Adam Masaev. Podopieczny Mameda Khalidova ma za sobą zaledwie dwie walki w KSW, ale obie zakończył zwycięstwami, czym najwyraźniej przekonał matchmakera Wojsława Rysiewskiego oraz włodarzy organizacji, że zasługuje na mistrzowską szansę.
Ogłoszenie tego zestawienia z pewnością wywoła wiele komentarzy. Nie da się ukryć, że część kibiców będzie zastanawiać się, czy na tak szybki awans Masaeva wpływ miały wyłącznie względy sportowe. Rosyjsko-francuski zawodnik trenuje pod okiem Mameda Khalidova, a jego menedżerką jest żona byłego mistrza KSW. Trudno przewidzieć, czy te powiązania staną się tematem dyskusji w środowisku, jednak jedno jest pewne – 10 października Adam Masaev stanie przed największym wyzwaniem swojej kariery i spróbuje zdetronizować Adriana Bartosińskiego.