Strickland szczerze po UFC 328. Przyznał się do strachu przed walką z Chimaevem

Jakub
0
Opublikowano: 11 maja 2026

Mistrz wagi średniej UFC Sean Strickland przyznał, że przed walką na UFC 328 nie był wolny od wątpliwości.

W sobotę Amerykanin pokonał Khamzata Chimaeva i sięgnął po drugi w karierze pas kategorii średniej. Dla wielu kibiców był to spory szok, bo faworytem pozostawał niepokonany „Borz”. Sam Strickland nigdy nie był ulubieńcem środowiska MMA, ale tym zwycięstwem po raz kolejny udowodnił swoją wartość.

Choć przed walką niewielu dawało mu większe szanse, Amerykanin wytrzymał presję i przełamał przewidywania ekspertów. Po wszystkim zdradził jednak, że droga do tego zwycięstwa wcale nie była tak pewna, jak mogło się wydawać z zewnątrz.

Strickland: Zawsze myślę, że przegram

W podcaście About Last Fight na kanale UFC po gali Strickland szczerze opowiedział o tym, co działo się w jego głowie tuż przed wejściem do oktagonu.

– Powiem ci tak, za każdym razem, 30-40 minut przed każdą walką myślę, że przegram. Przed każdą walką. Serio, mówię poważnie. Nie myślałem, że wygram.

Musisz być po prostu facetem, którym chcesz być. Jak możesz udowodnić, że stoisz na odpowiednim poziomie? Idziesz i robisz robotę. Ale nie myślałem, że wygram tę walkę.

Wszyscy mamy „ten głosik z tyłu głowy”. Myślisz, że ja go nie mam, widząc wielkiego, brodatego Czeczena, który przejeżdża się po każdym z dywizji? Myślisz, że nie dudni mi z tyłu głowy: 'o ku*wa, o ku*wa’? Wszyscy mamy taki głos. Musisz po prostu wziąć się w garść i być tym, kim chcesz być.

Słowa Stricklanda pokazują, że nawet na najwyższym poziomie nie brakuje momentów zwątpienia. Ostatecznie jednak to charakter i podejście mentalne pozwoliły mu sięgnąć po jeden z największych sukcesów w karierze.

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments