Tom Aspinall przekazał kibicom optymistyczne wieści dotyczące swojego zdrowia. Mistrz kategorii ciężkiej UFC jest coraz bliżej powrotu do pełnych treningów i – jak sam zapowiada – wkrótce może wrócić do gry.
Brytyjczyk nie pojawił się w oktagonie od października 2025 roku, kiedy to zmierzył się z Cirylem Gane na gali UFC 321. Pojedynek o pas zapowiadał się znakomicie, a „Bon Gamin” dobrze wszedł w walkę. Niestety, wszystko zakończyło się przedwcześnie – Francuz przypadkowo trafił Aspinalla palcami w oba oczy, przez co mistrz nie był w stanie kontynuować. Starcie uznano za no contest.
Po tym incydencie Aspinall przeszedł operacje oczu i od tamtej pory czekał na zgodę lekarzy na powrót do pełnego kontaktu.
Aspinall blisko powrotu. „Wszystko idzie w dobrą stronę”
W najnowszym vlogu na swoim kanale YouTube mistrz zdradził, że jego rehabilitacja przebiega zgodnie z planem i wkrótce może otrzymać zielone światło do sparingów.
– Właśnie wracamy ze szpitala okulistycznego. Dzisiaj miałem badania i wszystko idzie naprawdę, k***a, dobrze, z czego bardzo się cieszę. Lekarze mówią, że jeśli wszystko dalej będzie szło w tym kierunku, to już niedługo dostanę zgodę na trening kontaktowy. Wróciłem na salę, trenuję, ale jeszcze nie sparuję. Jeśli jednak wszystko będzie się tak układać, to wracamy – powiedział Aspinall.
Brytyjczyk przyznał jednocześnie, że nie jest jeszcze w stanie wskazać konkretnej daty powrotu do oktagonu.
– Nie ma konkretnego miesiąca. Czekam na zgodę lekarzy, która – jak mi powiedzieli – powinna przyjść niedługo. A konkretny termin zależy od UFC. Tamci dwaj muszą najpierw zawalczyć między sobą. Niech zrobią swoje, potem się zregenerują i gdy wszyscy będą gotowi, wtedy wejdziemy do gry.
Aspinall odniósł się w ten sposób do nadchodzącego starcia o tymczasowy pas kategorii ciężkiej pomiędzy Alexem Pereirą a Cirylem Gane. Walka ta odbędzie się 14 czerwca podczas gali UFC Freedom 250.
Jeśli mistrz otrzyma w najbliższym czasie zgodę na pełen kontakt, wszystko wskazuje na to, że zmierzy się ze zwycięzcą tego pojedynku.