Trener Mirosław Okniński twierdzi, że Arkadiusz Wrzosek jest przehypowany w KSW. Doświadczony szkoleniowiec docenił umiejętności stójkowe i wskazał braki zawodnika.
Arkadiusz Wrzosek w czerwcu nie zdołał pokonać Phila de Friesa na gali KSW 107. Dla zawodnika Uniq Fight Club była to nieudana próba zdobycia mistrzowskiego pasa KSW w kategorii ciężkiej. Po tym starciu Wrzosek najpierw leczył kontuzję, a później rozpoczął przygotowania do powrotu i walki na KSW 114 w Radomiu.
Mirosław Okniński w rozmowie z FanSportu stwierdził, że Arek Wrzosek jest przehypowany. Trener nawiązał również do Alexa Pereiry i jego walk w dywizji półciężkiej.
– Uważam, że Wrzosek słabo wypadł na tle De Friesa, ale to jest jego wina, bo mało robi ju-jitsu i mało robi zapasów. Chociaż muszę przyznać, że ile by nie robił ju-jitsu i zapasów, to dorównać De Friesowi w tej płaszczyźnie jest bardzo ciężko.
– Wrzosek jest dla mnie przehypowany w KSW. Uważam, że jest to ogólnie bardzo dobry zawodnik, ale ma małe umiejętności w ju-jitsu i zapasach. Myślę, że bazuje na tym, że jest bardzo dobrym uderzaczem, bo jest bardzo dobrym uderzaczem. Taki Alex Pereira bije się do 93 kilogramów, tam jest duży i silny, więc nawet jak ten parter jest gorszy, czy zapasy, to jeszcze tą siłą nadrabia. A gdy Wrzosek waży 110, to przychodzi De Fries, który waży 130 i zbija do 120, a następnie robi z niego placka.
Arkadiusz Wrzosek wróci do okrągłej klatki KSW na gali KSW 114 w Radomiu. Doskonały kickbokser zmierzy się z doświadczonym Szymonem Bajorem w co-main evencie wydarzenia.